Idziemy do logopedy...
Kiedy dziecko mówi nieprawidłowo…
Nasze kochane pociechy... cieszymy się kiedy w drugim roku życia zaczynają mówić pierwsze wyrazy i zdania. Cieszymy się i puszymy się jak paw – prosząc powtórz „mama”, „da mama to”.Lecz nagle dziecko zaczyna mówić niewyraźnie, seplenić, nie możemy zrozumieć małego człowieka.
Ruszamy więc do specjalistów - do logopedy dziecięcego. W gabinecie dziecko musi rozeznać nowe otoczenie, może być skrępowane, niepewne, a nawet zdenerwowane. Może minąć kilka spotkań, kiedy będzie chciało w pełni współpracować z logopedą. Abstrahując od stron akceptacji dziecka, to jeszcze napotykamy inne przeszkody: korki, choroby, nagłe sytuacje, niekorzystna pogoda.
Niekiedy logopeda musi włożyć palec do buzi dziecka, czy maluch woli palec rodzica, czy obcej osoby? Nawet jeżeli dłoń ma na sobie gumową rękawiczkę.
Na szczęście w dwudziestym pierwszym wieku istnieje Skype i Internet. Gabinety wirtualne, mają przewagę nad gabinetami w realu: nie trzeba dojeżdżać, dziecko nie musi poznawać i zaakceptować nowego otoczenia, bo jest u siebie, a do ułożenia języka, będzie używany palec mamy lub taty, więc nie ma stresu! No dobrze, a gdzie jest haczyk? Owszem jest ograniczony wybór obrazków, ale można wydrukować materiał przesłany e-mailem i dziecko ma obrazki, może nie kolorowe, ale czarno–białe, teksty do czytania (mówię o dzieciach starszych), karty pracy.
Są dzieci, u których wymagana jest wizyta u laryngologa, żeby przeciąć wędzidło językowe, ale tego nie dokona logopeda. Trudniejsze zaburzenia mowy, wymagają też innych form działania jak np. leczenie prądem (galwanizacja, jonoforeza, elektrostymulacja).
Logopeda online, to również wybawiciel dla Polaków zza granicy. Pamiętaj, że logopeda angielski ma inny kanon prawidłowej wymowy niż polski – inny układ języka i ust do niektórych głosek.
Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej https://paidalogos.wordpress.com/.
Logopeda zaprasza,
Maria Kieś


