Logotomy, to słowa nic nie znaczące, ale pomagają dziecku w nauce prawidłowej wymowy. Dla malucha, mogą być koszmarem, męczarnią.
Mogłoby się wydawać, że XXI wiek przyniesie inne rozwiązania w logopedii, żeby dziecko miało chociaż szczyptę przyjemności w powtarzaniu słów – a nie monotonną naukę – kojarzącą się z torturami ze średniowiecza. Logotomy pozwalają wyćwiczyć daną głoskę w jej różnych pozycjach w słowie np.: sza, asz, sze, etcDzisiaj, też ta metoda jest stosowana, tylko z jednym wyjątkiem – jest ona wprowadzona w ramach zabawy ze słowem. To się nazywa postępem w nauce mowy. Tutaj ważną rolę pełni pomysłowość terapeuty. Wyobraźnia nie zna granic – podobnie jak logopeda – tylko od niego zależy, czy dziecko będzie chciało uczestniczyć w zajęciach …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz